Castello di Azzurro
Ducato di Vento Mare
NEWS | CHAMBERS | MAP | PHOTOS | VISA| JOIN US| BLOG| FAQ 

 

provincia Imperia
Italia

e-mail
x.Halvor



Cosa mangiamo:

4 ravanello, piselli
5 lattuga, ciliega, ribes, fave
6 nespole, fragole, zucchini
7 meloni, susini, pesce, amarene
8 mora, mele, mandorli, pommodori, cetrioli
9 meloni, pere, ficchi
10 nocci, uva
11 kiwi, melograno
12 olive, cacchi
1 pompelmo, arancie
2 passiflora, limoni
3 cavolfiori, carciofi





Procedura uzyskania wizy KWM, która ma za zadanie odsiac róznych lamerów, apaczy, troli, szpiegów itp. element, którego nie brakuje, jest nastepujaca: piszecie podanie wizowe ze swoja podobizna na

halvor@szklanyzamek.pl

gdzie przedstawiacie sie i swoje motywy. Nastepnie, po wstepnym zatwierdzeniu, udajecie sie do naszej ambasady w Bajlando.

Najprostsza metoda to tani lot na lotnisko w Bergamo (BGY), potem pociag Mediolan Sanremo i na koncu autobus lokalny Sanremo-Baiardo. Laczny koszt podrózy okolo 50 euro.

Ambasada sluzy w tym wypadku do przeprowadzenia z Wami rozmowy na powyzsze okolicznosci i zarekomendowaniu Was dalej, jest tez proxy chroniacym naszych obywateli, którzy nie zycza sobie towarzystwa osób potencjalnie niepozadanych. Jezeli wszystko sie powiedzie otrzymacie wize i prawo pobytu w ksiestwie tak, byscie mógl sie rozejrzec i samemu podjac decyzje, czy miejsce to i ludzie Wam odpowiadaja. Jezeli uznamy, ze nie jestescie tu na miejscu, spedzicie sobie mily czas z widokiem na Alpy i Cannes.
Pobyt w ambasadzie kosztuje 60€ za caly dom (na wypadek, gdybyscie chcieli przybyc z kims jeszcze) za noc plus sprzatanie, czyli majatku nie wydacie (nasz sojusznik z Niemiec udostepnia), piszcie bezposrednio do nas w sprawie rezerwacji, gdyz strona policzy prowizje jak zarezerwujecie automatycznie, tak jak ludzie z KWM nie zwiazani. Tam macie podglad kalendarza, plus wyobrazenie o tym, gdzie bedziecie mogli sie zatrzymac.
Co napisac w podaniu wizowym? Cos, co sprawi, ze nasze serca zabija mocniej i pomyslimy, tak, takich ludzi nam trzeba!!

Na co sie mentalnie nastroic, czyli co bedzie po pozytywnym rozpatrzeniu podania wizowego... Przypominamy Wam, ze nasz standard przypomina raczej jaskinie jogina i chcemy, by tak zostalo równiez po Waszym wyjezdzie. Staramy sie zyc maksymalnie w harmonii z otaczajaca nas przyroda i to nie tylko dlatego, ze jestesmy (jak zwykle) w terenie rolniczym z silna ochrona krajobrazu, ale tak wybralismy i znajdujemy w tym gleboki zyciowy sens. A zatem caly plastik, biuro, przyzwyczajenia, kram samochodowy, gadzety zostawcie lepiej w domu. Nie jestesmy hotelem i nie chcemy nim byc! Nie ma u nas sanitariatów w klasycznym tego slowa rozumieniu, zapomnijcie o dlugich godzinach pod prysznicem, detergentach, produkowaniu góry smieci, papierosach, fastfoodach, bateryjkach, sryjkach, suszarkach, zelazkach i ogólnie wszystkim tym, co konsumuje mase energii, równiez Waszej. Nie bedziemy Was zmuszac do trzymania rezymu naszej diety (odzywiamy sie na surowo), ale jasne chyba jest, ze jak zaczniecie przyrzadzac schabowe w naszej prymitywnej bio-kuchni to bedziemy protestowac. Tak samo jak znajdziemy podpaski w naszej biodegradowalnej toalecie, piane z proszku dookola lazienki, pelny smietnik nieposortowanych puszek, tacek po niewiadomoczym wymieszanych z plastikowymi widelcami i peciki na progu. Masowej konsumpcji mówimy zdecydowane nie! Co zatem tu mozna? Mimo wszystko calkiem sporo. Wino, kobiety i spiew sa dozwolone. Gotowanie. Muzyka! Sztuki piekne. Rozmowy niedokonczone. Rozpoznanie geograficzne. Przezycia mistyczne... Milo nam bedzie jezeli w przypadku nieposiadania ruryków, czy innej waluty akceptowalnej, wesprzecie nas w zamian za goscine czyms pomyslowym, co ulatwi nam codzienna egzystencje (zainteresowanym wysylam wskazówki przez zamkowa poczte, podobnie jak i wskazówki przydatne w podrózy), zywnoscia mozliwie najmniej przetworzona (glównie nasionka, susz) najlepiej o dlugim terminie waznosci, bysmy mogli przetrwac chlodniejsze dni nie o samych tylko cytrusach i oliwkach... A moze i pomozecie nam w tworzeniu tego miejsca, ale nie na zasadzie dzisiaj wstalem od obiadu i sie nudze, to “co jest do zrobienia”. Praca przydatna jest przewaznie wtedy, gdy sie na nia nie ma ochoty (glównie na wiosne), ale niekoniecznie, dobrze to jednak uzgodnic wczesniej z nami i pomóc nam sie zorganizowac, przygotowac front do dzialania sprzet itp. Co do przydzialu komnat jest skromnie, ale nie tak znowu zle, ze bedziecie musieli spac w namiocie. To ostatnie bedzie mialo miejsce, jezeli nie uzgodnicie z nami terminu wczesniej. Reasumujac, gleboki oddech, wlosienica na plecy, miseczka zebracza, kij podrózny i .... wbijajcie do nas! No dobrze, moze byc bez miseczki i kijka, znajdzie sie na miejscu ;)


Copyright © 2012 Wojciech Marchaj


17 powodów dla których daliśmy nogę na Rivierę dei Fiori:


1. wino tańsze niż chleb
2. rośnie tu wszystko, poza palmą kokosową i ananasową
3. sześć rodzajów lodów orzechowych
4. z góry widać lazurowe wybrzeże
5. po przeciwległej stronie doliny Bussana Vecchia, gimby nie znajo
6. po ogrodzie buszują zielone legwany
7. ziemia rolna wokoło nie przekracza cenowo używanego samochodu i nie ma za nią podatku
8. na festiwal do Cannes mamy 70 km
9. nikomu nie przeszkadza jeżdżenie na polskich blachach
10. czereśnie same suszą się na drzewach
11. żaden służbista nie przywali się, że śpisz na ławce, albo przeszedłeś na czerwonym świetle
12. na tor uliczny Formuły I w Monaco 50 km
13. jedna z najlepszych oliw z oliwek na świecie
14. miejscowa policja ma mundury skrojone przez Armaniego i taką też ogładę
15. woda jest za darmo
16. w jednym kadrze chwytasz: ciepłe morze, palmę i ośnieżony szczyt
17. w ogóle z zimą jest tutaj jak z optymalną imprezą - możesz zajść na nią w kapciach, ale nie odbywa się u ciebie w domu